Jaką drogę musi przejść kosmetyk zanim trafi na półkę w drogerii?

Czy zastanawialiście się kiedyś jaką drogę musi pokonać kosmetyk zanim pojawi się na półce w drogerii?

Wbrew pozorom nie jest to wcale prosta i szybka procedura. Od pomysłu do pojawienia się kosmetyku na sklepowych półkach mija najczęściej od 6 miesięcy do 2 lat, ale od początku…

Pojawia się pomysł i następuje dobór składników całego preparatu. Po wstępnym opracowaniu dana masa musi spełnić jeszcze szereg ostrych kryteriów bezpieczeństwa zanim zostanie dopuszczona do sprzedaży.

kosmetykabeztajemnic kosmetyk testy

Testy bezpieczeństwa

Gotowe preparaty poddaje się testom stabilności i trwałości, gdzie sprawdza się odporność na mrozy i gorące temperatury. Ma to na celu sprawdzenie czy masa się nie rozwarstwi i nie zważy. W następnym etapie określa się ilość dodania substancji konserwujących. Poprzez dodanie do kosmetyku bakterii i grzybów sprawdzamy ile konserwantów trzeba użyć by dany kosmetyk jak najdłużej zachował swoje właściwości. To właśnie na tym etapie określa się ważność kosmetyku po otwarciu. Otwarty słoiczek z napisem 6M, co oznacza, że dany produkt możemy używać bezpiecznie przez 6 miesięcy od otwarcia. Dodaje się możliwie najmniejsza ilość konserwantów, często są to substancje naturalne, które również zapobiegają rozwojowi mikroorganizmów. Podobnie jest w żywności np. sól jest składnikiem produktu a dodatkowo naturalnym konserwantem.

Następnie wykonuje się badanie fizykalno-chemiczne w którym określana jest zawartość wody, pH, konsystencja i zapach. Kolejnym etapem jest testowanie produktu na sztucznej skórze bada się tu wpływ kosmetyku na skórę. Można określić głębokość wnikania substancji, efekt działania i skuteczności oraz to czy dany produkt nie powoduje podrażnień czy alergii. Są to właśnie alternatywne metody do testów na zwierzętach o których więcej pisałam już tu klik. Niestety nie jest to etap obowiązkowy i polskie firmy rzadko wykonują ten test.

kosmetykabeztajemnic badanie testy kosmetyki

Prawie ostatnim etapem jest testowanie produktów na ochotnikach, dobiera się ich przy pomocy ankiet i badań. Pierwsze są testy kontaktowe by sprawdzić czy kosmetyk nie powoduje podrażnień i uczuleń. Takie badania wykonuje się pod kontrolą dermatologa. Jeśli one wypadną pomyślnie przystępuje się do badania aplikacyjnego. Pozwalają one określić czy na wybranej grupie osób nasze założenia są poprawne np. Czy  dany produkt odpowiednio pachnie? Czy użytkownik widzi poprawę stanu swojej skóry? Ochotnicy na koniec testów sumiennie wypełniają ankiety z mnóstwem szczegółowych pytań dotyczących produktu

 

Opakowanie także musi spełnić określone kryteria.

Badana się również opakowanie w którym kosmetyk ma się znaleźć. Ma to na celu sprawdzenie czy materiał z którego jest wykonany nie wchodzi w żadną niepożądaną reakcję z zawartością kosmetyku czy nie zmienia jego zapachu czy zabarwienia. To już ostatni etap testów i po jego pozytywnym przejściu kosmetyk może trafić do fabryki, a stamtąd prosto do naszych drogerii.

 

A Wy wiedzieliście, że droga kosmetyków od pomysłu do pojawienia się na półce w drogerii jest aż taka długa?

 

 

 

You may also like...

21
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
Dominika D.AgaGabiMonika-BlogMama.plkosmetykabeztajemnic.pl Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina / Nasze Bąbelkowo
Gość

Dluga i żmudna droga – ale pewnie konieczna, by dopuszczać do sprzedazy tylko bezpieczne produkty 🙂

Czytam i znikam
Gość

Nie miałam pojęcia, że to tak długo trwa…

Holly
Gość

A my wyciągamy z pudełeczka i cieszymy się efektem🙂

emi
Gość

Nie wiem czy to takie dobre testowaniu na czlonkach , przecież jak coś się stanie mogą być z tego niesle jaja

Izabela
Gość

Jako magister chemii kosmetycznej potwierdzam, że tak właśnie mniej więcej wygląda droga od pomysłu do słoiczka 😉

ladymamma.pl
Gość

Dużo ciekawostek… A wydawałoby się, że to wszystko jest znacznie prostsze… 😉

Bogusia
Gość

bardzo ciekawy artykuł.

JackieDubb
Gość

No proszę, nie zdawałam sobie sprawy że to aż tak długi proces:)

Anna
Gość
Anna

ale długo! nie wiedziałam, że aż tyle :O

Ladylemon
Gość

Od dziecka chciałam zostać testerem kosmetyków, chociaż obserwując różne „przypadki” i „niepowodzenia testów” zmieniłam zdanie. Jak tylko nadarzy się okazja, zgłaszam swoją kandydaturę na testera czekolady. 😉

Atrakcyjne wakacje
Gość

A czy wszystkie kosmetyki są badane w ten sposób?

Aleksandra
Gość

Nigdy nie zastanawiałam się, jak to wygląda, ale w sumie dobrze wiedzieć 🙂

Monika-BlogMama.pl
Gość

Nie miałam pojęcia, że to tak długo trwa. Zaskoczeniem dla mnie było to , że poddaje się do testów również opakowania, choć to całkiem zrozumiałe.;-)

Gabi
Gość

Wow nie miałam pojęcia, że tyle z tym zachodu 😮

Gabi
Gość

Wow, nie miałam pojęcia, że tyle z tym zachodu 😮

Aga
Gość

Naprawdę długa droga do przebycia!

Dominika D.
Gość
Dominika D.

Ciekawy artykuł. Nie wiedziałam, że jest tak wiele procesów.