Podsumowanie 2018 i plany na 2019 rok.

Ostatni miesiąc był dla mnie wyjątkowo ciężki. W moim zawodzie podsumowuje się cały rok. Równa się to z wieloma godzinami spędzonymi przed ekranem komputera na wypełnianiu różnych tabelek, tabeluni i tabeleczek. Prywatnie podobnie święta prezenty i ogólny zawrót głowy. Po całym takim miesiącu człowiek w ogóle nie wie jak się nazywa. Mózg wyskakuje na wierzch. Pamięć zawodzi. Worki pod oczami sprawiają, że cała gałka oczna błaga o wyjście na zewnątrz, a wstając czujesz, że to bardziej przypomina wstawanie z grobu niż zwykłe budzenie. W każdym razie cieszę się niezmiernie, że ten rok się już skończył. Podsumowując go prywatnie doszłam momentu znudzenia, znużenia i przytłoczenia szarą rzeczywistością. Oznacza to u mnie kompletna rewolucję, co zawsze w ogólnym rozrachunku wychodzi na plus. Także nie będę aktualnie wspominać, co jak i dlaczego bo poprzedni rok szczęśliwie zakończyłam i przekreśliłam gruba kreską.

Jestem osoba, która lubi planować. Może nie skrupulatnie krok po kroku, ale lubię mieć ogólny szkic celi, które będę realizować. Jednak nie określam tego w czasie i nie planuje szczegółów, bo wiadomo w życiu bywa różnie.

 

W każdym razie na ten rok mam kilka celi.

 

Zmiana pracy

Wiem, że w obecnej doszłam do momentu, w którym nie jestem w stanie osiągnąć już nic więcej. Zostanie w niej wiązało by się monotonią i poirytowaniem. Potrzebuję czegoś, gdzie będę mogła nauczyć się czegoś nowego i ponownie rozwinąć skrzydła.

 

Urlop? Tak, ale tym razem w Polsce.

Na ten rok nie planuje żadnych wyjazdów zagranicznych. Chcę odwiedzić polskie tereny za którymi tęsknię już od dobrych 10 lat. Polska też potrafi być piękna. A jak człowiek przywołuje wspaniałe wspomnienia to już w ogóle czuje się szczęśliwy. Większą  zagraniczną podróż planuję natomiast na pierwszy kwartał 2020 roku.

 

Dobra kondycja? Obowiązkowo!

Jako, że mój urlop będzie obejmował  górskie tereny muszę popracować nad ogólną kondycją i wzmocnieniem przede wszystkim dolnych partii ciała.

 

Oczyszczenie organizmu zawsze wskazane.

Jak co roku planuję przejść 40 dniowy post warzywno-owocowy. Wiem, że jest wiele przeciwników tej metody. Dla mnie to idealny sposób na oczyszczenie organizmu z wszechobecnych toksyn i zatrzymanie alergii, która dzięki postowi praktycznie mi nie dokucza.

 

Zakup sprzętu.

Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu aparatu fotograficznego. Mój telefon pod tym względem przestał mi już całkowicie odpowiadać i jako, że zdjęcia robi całkiem niezłe to potrzebuję jednak czegoś więcej. Standardowe lustrzanki są dla mnie zdecydowanie zbyt ciężkie więc najprawdopodobniej będzie to któryś z sony nex. A będzie co nim uwieczniać.

 

Odkurzenie śmieci – w niezagraconym otoczeniu żyje się łatwiej

Chcę oczyścić swoje otoczenie ze „śmieci”, które tylko zajmują miejsce, absorbują mój czas, a dodatkowo czuje się przez nie przytłoczona. Mam tu na myśli negatywnie nastawionych ludzi, a także przedmioty czy ubrania. 

 

Szkolenia i kursy – rozwój własny zawsze na tak.

W poprzednim roku udało mi się skończyć kilka kursów i szkoleń w tym roku też planuję się doszkolić. Jak to mówią „papierków”nigdy za wiele.

 

Rozwój bloga i social mediów.

W tym roku na pewno pojawi się fanpage bloga na fb. Już teraz zachęcam do obserwacji by być na bieżąco z wpisami. Tam również będę mogła nawiązać z Wami bliższe relacje i bardziej się poznać.

Co do samego bloga to zmieni się delikatnie jego forma. Pojawi się więcej rzeczy praktycznych i przepisów na świetne kosmetyki do wykonania samemu w domu z tego, co z reguły każdy posiada w swojej kuchni 🙂

 

Kosmetyczne zmiany.

Chce wprowadzić do swojej pielęgnacji więcej produktów naturalnych i zapuścić więcej centymetrów włosów tych na głowie oczywiście 😉

Jak widzicie cele są jasne, sprecyzowane i trzeba je tylko dowolnie umieścić na osi czasu i działać! Życzcie mi powodzenia. 

A Wy jakie macie cele na ten rok?

You may also like...

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o