Zimowe zapachy wosków Yankee Candle.

Witajcie!

Wspomniałam już w jednym z wpisów, że lubię spędzać wieczory przy światle kominka. Niestety na chwilę obecną nie mogę sobie pozwolić na światło prawdziwego kominka, więc próbuję się zadowolić tym co mam. Zapach unoszący się w powietrzu otula i rozwesela mroźne zimowe dni. Mimo tego, że kominka zapachowego używam cały rok i Ci co mnie znają doskonale wiedzą, że u mnie w mieszkaniu przez cały rok czymś pachnie. Od zapachów jestem po prostu uzależniona. Począwszy od zapachu lawendy na ciepłym, śródziemnomorskim wybrzeżu podczas urlopu, poprzez zapach świeżego powietrza po deszczu skończywszy na zapachu perfum na ubraniach. Jednak zapach zimowych dni i przygotowań do świąt zawsze pachnie u mnie wyjątkowo.

 

W poszukiwaniu idealnego kominka zapachowego.

Co do samego kominka długo szukałam swojego ideału. Przeszłam przez kilka rodzai, najczęściej takich, których górna część przeznaczona na wosk była w kształcie pół koła. Szybko jednak z nich rezygnowałam, bo wyczyszczenie ich z wosku doprowadzało mnie do białej gorączki. W końcu udało mi się natrafić na swój ideał, czyli kominek w kształcie tulipana z Yankee Candle. Za co go lubię? Za minimalistyczny, ale uroczy design i przede wszystkim za to, że wymiana wosków jest dziecinnie prosta, a czyszczenie całego kominka kończy się i zaczyna na przetarciu go z ewentualnego kurzu. Do palenia wosków używam silikonowych form na babeczki, które po pierwsze są odporne na działanie wysokiej temperatury, po drugie wymiana wosków jest banalnie prosta (zastygnięty wosk wychodzi bez żadnych problemów), a po trzecie idealnie się mieszczą i nie szpecą całości.

Kosmetykabeztajemnic yankee candle kominek tulipan wosk

Dlaczego woski, a nie świeczki zapachowe?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Po pierwsze cena. Cena regularna jednego wosku, to 9 złotych. Dodatkowo najczęściej dzielę wosk na pół i każdą z połówek odpalam dwa razy, czyli jeden wosk starcza mi na 4 razy. Po drugie lubię często zmieniać zapachy, dlatego mam zawsze dość dużo wosków do wyboru, a wymiana zapachów przy użyciu silikonowych form jest dziecinnie prosta. Po trzecie wygląd. Wydaje mi się, że kominek w ładnym kształcie w tym wypadku tulipana jest na pewno lepszą ozdobą niż szklany słoik.

 

Moja zimowa kolekcja wosków Yankee Candle

 

Spiced orange to bardzo intensywny wosk. Jego zapach wypełnia całe wnętrze. Pachnie soczystymi pomarańczami, a w jego tle czujemy nutkę korzennych przypraw goździków i cynamonu. Całość sprawia, że jego energia przenosi się na nas, gdy go czuję automatycznie się uśmiecham. Używam go od lat, bo idealnie oddaję aurę zbliżających się świąt.

 

Black cherry to mocny bardzo owocowy, ale nie landrynkowy zapach dojrzałych wiśni. Palę go zarówno w ciepłe jak i zimne dni, ponieważ jego wyrazistość sprawia, że zapach nie jest typowo słodki, a posiada delikatną kwaśną nutę.

 

Christmas garland to bardzo chyba najbardziej kontrowersyjny zapach Yankee Candle, bo większości kojarzy się z leśną kostką do toalety 😉 Ja osobiście bardzo go lubię, bo przypomina mi zapach iglastego lasu po deszczu. Dodatkowo wypełnia mi brak prawdziwej choinki i sprawia, że moja syntetyczna ożywa w mig.

 

Red apple wreath to wosk, w którym główną rolę grają jabłka. Mocno czerwone, bardzo dojrzałe soczyste jabłka, z leciutką ledwie wyczuwalną nutką cynamonu i orzechowego aromatu. Zapach szarlotki bez pieczenia, proszę bardzo! 😉

 

Christmas cookie to wosk, który osobiście chciałabym zjeść! Idealnie oddaje zapach kruchego, jeszcze ciepłego ciasteczka z dodatkiem wanilii o bardzo maślanym smaku, które tak się rozpływa, że automatycznie sięgasz po kolejne. Tak. Ten zapach właśnie taki jest. Słodki i wciągający.

 

Black coconut to wosk o zapachu słodkiego wyraźnego kokosa z drzewną nutą na słonecznej egzotycznej wyspie, który swoim ciepłem przenosi nas z mroźnej i wietrznej zimy na wspaniałe wakacje.

 

Christmas memories to jeden z najbardziej magicznych zapachów.

Dlaczego? Już tłumaczę. Przypomnij sobie wszechobecną paradę świątecznych ozdób, reklam i piosenek, która już od listopada wkradła się do sklepów. Zabiła ona całą magię i sprawiła, że zamiast oczekiwać na święta z radością na ich wspomnienie dostajesz mdłości. Nie czujesz świąt prawda? Ten wosk Yankee Candle jest dla Ciebie! Już od pierwszej nuty cudownie wprowadza do Twojego domu atmosferę nadchodzących świąt. Pachnie korzennymi ciasteczkami, cynamonem, goździkami i prażonymi orzechami laskowymi. W jego głębi można dostrzec zapach herbaty z cytryną i sokiem malinowym.

 

Midsummer night to intensywny zapach męskich perfum. Zapach mężczyzny, który wie czego chce. Jest tajemniczy , zmysłowy, uwodzicielski i intrygujący. Z jednej strony słodki, a z drugiej intensywny i wyrazisty kuszący nutą tlącego się drzewa.

To jeden z moich zdecydowanych ulubieńców!

 

Christmas eve to wosk, który podobnie jak Spiced orange jest bardzo energetyzujący. Oprócz pomarańczy czujemy tu wyraźną nutę słodkich śliwek i jabłek z delikatnym dodatkiem wanilii i syropu klonowego. Nie znajdziemy tu ciężkich przypraw takich jak cynamon czy goździki. Zapach jest słodki i mocno owocowy.

 

Christmas magic w zapachu tego wosku są zawarte całe święta. Poczynając od korzennych ciasteczek, poprzez zapach kompotu z suszu i na zapachu choinki kończąc.

 

Crackling wood  fire to bardzo kremowy i delikatny zapach perfum. Perfum mężczyzny wrażliwego, którego jeszcze długo nie możemy zapomnieć. Najbardziej czuć w nim nutki wanilii, drzewa sandałowego i gałki muszkatołowej, w dalszej kompozycji możemy wyczuć nuty dymne i cynamonowe. Zapach bardzo ciepły i przyjemny.

 

Cinnamon stick to zapach dla fanów cynamonu. Ja bardzo często w okresie zimowym używam tej przyprawy do herbaty, do pierniczków, owsianki i wszystkiego co się da. Dlaczego, więc bardziej nie podkręcić tego aromatu?

To dla mnie idealne zapachy, które otulają w zimowe dni i podkręcają świąteczną atmosferę.

 

Znacie zapachy wosków Yankee Candle? Macie swoich zimowych faworytów? Koniecznie podzielcie się ze mną tą informacją, może odkryje kolejnych ulubieńców:) A jeśli nie znacie YC, to który zapach wydaje się dla Wam najbardziej godny przetestowania?

You may also like...

19
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
I am EmiliaEdytaAmi-chanMarzenaAnszpi Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna
Gość
Katarzyna

świetne są te zapachu duży wybor

Instytutdesignu
Gość

Świetny post. Nie znałam, ale chętnie wypróbuję. Mijalam w sklepie sądząc, ze to świece 🙈

Beata Herbata
Gość

Nigdy nie korzystałam z wosków zapachowych i raczej używam kadzideł bo na zapachowe świece mam uczulenie 🙂

Odjechanestudia
Gość
Odjechanestudia

Uwielbiam świeczki zapachowe

Olga
Gość

Pomarańcza z goździkami to zapach dzieciństwa! U mnie teraz króluje żurawina albo jabłko z cynamonem 🙂

moka
Gość
moka

fajne na prezent dla osoby której za dobrze nie znasz, np: w losowaniu na mikołajki 😀

Gosia
Gość

Ja jestem od nich uzależniona 🙂

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Duży wybór, każdy może coś wybrać dla siebie 🙂

Anszpi
Gość

W okresie jesienno-zimowym lubie palić woski i ich zapachem umilać sobie czas

Marzena
Gość
Marzena

Ale duży wybór 🙂 na pewno bym wybrała coś dla Siebie 🙂

Ami-chan
Gość

Już je gdzieś widziałam. Jeszcze wosków nie stosowałam.

Edyta
Gość

Gdzie to kupic??? Wow ! Chce to

I am Emilia
Gość

uwielbiam wosk